Zgodnie z aktualnymi trendami, możemy wygodnie podróżować nie posiadając własnego auta. Car-sharing, rent-a-car, carpooling czy Uber to pojęcia, które dla niektórych brzmią egzotycznie, podczas gdy dla innych stanowią codzienność i kojarzą się z nowoczesnym transportem.

Pomimo, że nowoczesna mobilność ma różne oblicza, jest jednak coś, co je łączy. To elastyczność. Bez względu na to czy chcemy skorzystać z car-sharingu, nowoczesnej wypożyczalni samochodów, Ubera czy BlaBlaCar potrzebny jest nam przede wszystkim smartfon lub inne urządzenie z dostępem do internetu. Być mobilnym to przede wszystkim korzystać z najdogodniejszej w danym momencie formy transportu, a że przy okazji jest ekologicznie? To dodatkowa korzyść, która sprawia, że nowe formy mobilności są „trendy”. Przyjrzyjmy się zaletom i wadom najpopularniejszych z nich.

Car-sharing

Car-sharing jest ostatnio na topie. Nic dziwnego! Oto bowiem pojawiła się możliwość, by po prostu wsiąść do jednego z zaparkowanych przy ulicy samochodów, pojechać do innej części miasta i zostawić auto na kolejnym publicznym parkingu i to nawet w płatnej strefie parkowania.

Car-sharing to przede wszystkim wygoda. Wystarczy zainstalować w smartfonie odpowiednią aplikację, wpisać swoje dane, przesłać zdjęcie prawa jazdy, podać numer karty płatniczej i to wszystko! Na mapce w aplikacji widzisz samochody do wynajęcia, które znajdują się w Twoim mieście. Wybierasz najbliższy, rezerwujesz, po czym wychodzisz z domu i otwierasz auto klikając przycisk w aplikacji. W środku znajdujesz kluczyki lub przycisk „start”. Gdy skończysz podróż, należność za przejazd automatycznie zostanie pobrana z Twojego konta.

Jakie zalety ma car-sharing? O kilku już wspomnieliśmy. Dodajmy do nich brak konieczności tankowania (o ile w baku jest akurat paliwo), serwisowania czy też płacenia za postój w miejskiej strefie płatnego parkowania. Auta mają zazwyczaj nie więcej niż 2 lata, a ich rezerwacji dokonuje się „od ręki”. Dla niektórych zaletą będzie już sama forma „samoobsługowej taksówki” przy koszcie niższym lub porównywalnym z typowym taxi. Pamiętajmy jednak, że jeśli trafimy na korki, to wydłużony czas przejazdu może znacznie wpłynąć na ostateczną cenę wynajmu (płacimy zarówno za pokonany dystans, jak i za czas wynajmu), a wtedy kilka godzin podróży może nas kosztować tyle, co całodniowy wynajem w formule Rent-a-Car.

Rent-a-car

Wbrew pozorom, nowoczesne wypożyczalnie samochodów mają coraz więcej wspólnego z car-sharingiem. Coraz częściej firmy rent-a-car umożliwiają wynajem samochodów całkowicie przez internet, bez konieczności rezerwacji telefonicznej.

To prawda, że tego typu auta nie stoją zaparkowane przy ulicy, istnieje jednak możliwość, aby (za dodatkową opłatą) samochód został podstawiony w dowolne miejsce i z dowolnego miejsca odebrany. Nie ma więc ryzyka, że auta, którego potrzebujemy, nie będzie w miejscu, w którym się go spodziewamy.

O ile typowy car-sharing służy temu, by wynajmować auta na godziny, o tyle rent-a-car przeznaczony jest dla osób potrzebujących auta na minimum dobę. Przy czym za 24 godziny wynajmu możemy zapłacić tyle, co za dwie-trzy godziny jazdy autem z car-sharingu po mieście.

Co jeszcze przemawia za taką formą wynajmu auta? Nowoczesne wypożyczalnie oferują samochody nie starsze niż 2-letnie (często są to „nówki” prosto z salonu), przy czym tutaj każde auto przed wydaniem klientowi jest myte, sprzątane, tankowane, a jego płyny eksploatacyjne są uzupełniane. Dużym plusem jest możliwość wyboru klasy auta – od pojazdu miejskiego, kompaktowego, przez kombi, vana, suva, aż po reprezentacyjną limuzynę lub auto dostawcze. Takim samochodem wolno nam podróżować nie tylko w obrębie miasta, ale możemy nim pojechać na drugi koniec kraju lub nawet na zagraniczne wakacje. Nikt nie zabroni nam przy tym zaparkować w garażu podziemnym lub pozostawić auta w innym mieście, o ile dana firma ma w nim swój oddział.

Carpooling

Ridesharing czy carpooling to trend kojarzony w Polsce głównie z serwisem BlaBlaCar. Niektórzy twierdzą, że to współczesny odpowiednik auto-stopu. Osoby podróżujące między dwiema miejscowościami poszukują innych użytkowników serwisu, którzy udają się w tym samym kierunku. Za pomocą aplikacji kierowcy i pasażerowie odnajdują się nawzajem i dzielą kosztami przejazdu.

W teorii chodziło o ekologię (mniej samochodów na drogach) i oszczędności (wszyscy jadący robią „zrzutkę” na paliwo). W praktyce tego typu rozwiązania stały się dla niektórych kierowców okazją do dodatkowego zarobku. W każdym razie tylko w przypadku carpoolingu możemy mówić o dosłownym car-sharingu, a więc o współdzieleniu jednego auta przez wiele osób w tym samym czasie.

Uber, Taxify lub taxi

Pisząc o mobilności trudno nie wspomnieć o aplikacjach typu Uber czy Taxify. Z założenia miały one być odpowiednikiem carpoolingu w miastach. Celem było łączenie kierowców, którzy mają akurat wolne miejsce w samochodzie, z pasażerami potrzebującymi podwiezienia. Transport „społecznościowy” szybko się jednak profesjonalizował, a wielu kierowców zaczęło traktować swoje auto jako główne narzędzie zarabiania na życie.

Tak jak w przypadku car-sharingu, tak i w przypadku transportu „społecznościowego” dostępne w okolicy auta widzimy na mapie w aplikacji. Do niedawna też rozliczenie za usługi występowało jedynie w formie bezgotówkowej – odpowiednia kwota za przejazd była pobierana z karty. Obecnie za Ubera można płacić także gotówką, korporacje taksówkarskie przyjmują płatności kartą, a w większości mają też aplikacje wzorowane na tej Uberze. Z tych względów granice pomiędzy taxi a miejskim carpoolingiem zacierają się.

Jaką formę mobilności wybrać?

Czy lepiej zdecydować się na rent-a-car, car-sharing, taxi czy carpooling? Na szczęście nie musimy wybierać jednej odpowiedzi! Rodzaj transportu możemy dobierać stosownie do sytuacji.

Rent-a-Car – sprawdzi się najlepiej, gdy potrzebujemy samochodu na minimum jeden dzień. Rent-a-car pozwala wybrać samochód odpowiedniej dla nas klasy, z właściwą liczbą miejsc, czy też z dodatkowymi akcesoriami (np. fotelikiem, nawigacją). Warto wspomnieć, że w ramach rent-a-car samochód można wynająć zarówno na jeden lub kilka dni, jak i na kilka tygodni lub nawet miesięcy.

Car-sharing – świetna opcja, gdy potrzebujemy załatwić coś w odległej dzielnicy, a dojazd komunikacją miejską trwałby zbyt długo. Jeśli potrzebujemy auta na „teraz” a samochód na wynajem właśnie stoi przy ulicy, wsiadamy i jedziemy!

Uber lub taxi – gdy się spieszymy, nie chcemy szukać miejsca do parkowania albo nie możemy sami prowadzić, nie ma lepszego rozwiązania niż samochód z kierowcą, który zawiezie nas pod wskazany adres.

Carpooling – może się sprawdzić na trasach „z” i „do” pracy (wspólnie z innymi pracownikami) oraz podczas podróży między miastami. Szczególnie przydatny, gdy nie możemy liczyć na dogodny dojazd pociągiem lub autobusem. Tego typu transport „społecznościowy” może być dla nas wybawieniem. To też opcja dla tych, którzy muszą znacznie ograniczyć koszty przejazdu.

Wygodnie i ekologicznie

Czy nowe trendy w zakresie mobilności zmienią nasze przyzwyczajenia i z czasem w ogóle zrezygnujemy z własnych samochodów? O komentarz poprosiliśmy Ireneusza Tymińskiego z wypożyczalni Emotis:

Jeśli codziennie korzystamy z samochodu, szczególnie na długich trasach, jedyną słuszną alternatywą dla własnego auta jest wynajem długoterminowy. Jeśli jednak podróżujemy rzadziej niż codziennie lub też nieregularnie, coraz częściej posiadanie samochodu przestaje się opłacać. Koszty serwisu (naprawy, opony, przeglądy) i ubezpieczenia oraz parkingów wciąż rosną, podczas gdy wynajmując, płacimy tylko za czas korzystania z pojazdu. Korzyścią z dostępności różnych form mobilności jest fakt, że dobieramy je stosownie do chwilowych potrzeb. Dziś naprawdę możemy podróżować tak, jak nam wygodnie w danym momencie i to bez ponoszenia dużych kosztów. Dodatkowo na naszej mobilności zyskuje środowisko naturalne. Nie mam wątpliwości, że elastyczne formy podróżowania będą coraz popularniejsze. Już dziś widać tendencje rezygnacji z drugiego auta w rodzinie lub też zupełnej rezygnacji z prywatnych samochodów i zwrotu w kierunku „mobilności na żądanie”. W końcu, jeśli chcę odpocząć w egzotycznym kraju, nie muszę kupować apartamentu – wynajmuję go.

wszystkie artykuły